Olkusz – Powiat – Informacje
Wednesday February 22nd 2012

Olkusz – Tebori i shodō, czyli pożegnanie z Eigakan

W ubiegłą niedzielę w Miejskim Ośrodku Kultury odbyło się trzecie i ostatnie spotkanie z cyklu Przegląd Kina Japońskiego – Eigakan. Tym razem miłośnicy kultury kraju kwitnącej wiśni mieli okazję wypróbować swych talentów w sztuce kaligrafii shodō oraz obejrzeć film dokumentalny o tradycyjnych tatuażach tebori.
Pierwsza część Eigakan poświęcona była anime, czyli animowanemu filmowi japońskiemu. Wyświetlony został wówczas „Ruchomy zamek Hauru”, nominowany do Oscara pełnometrażowy film w reżyserii Hayao Miyazakiego. Seans poprzedziły, cieszące się zainteresowaniem szczególnie wśród kobiet, warsztaty ikebany – japońskiej sztuki kompozycji kwiatowych. Zdecydowanie bardziej męski charakter miała cześć druga. Na ekranie kina „Zbyszek” pojawili się wówczas bohaterowie jednego z najsłynniejszych obrazów Akiry Kurosawy – „Tronu we krwi”. Przed projekcją, na scenie zaprezentowane zostały japońskie sztuki wojenne: walka wręcz jujitsu oraz szermierka samurajska iaido. Podobnie jak podczas poprzedniego spotkania, uczestnicy nie tylko mogli wysłuchać prelekcji i obejrzeć pokazy, ale także samemu wykonać podstawowe techniki pod okiem instruktorów. Nie inaczej było na wieńczącym cykl wieczorze.
Zanim jednak rozpoczęły się warsztaty kaligrafii, organizatorzy cyklu: dyrektor MOK Grażyna Parszelik-Kocjan i Jakub Nabiałek złożyli podziękowania japońskiej firmie TRI Poland, z której grantu Przegląd Kina Japońskiego był współfinansowany, Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” – patronowi przedsięwzięcia, firmom wspierającym Eigakan, tj. mBankowi, Przedsiębiorstwu Gospodarki Komunalnej i Drukarni „Dela”, a także „Przeglądowi Olkuskiemu” i portalowi „Konnichiwa.pl” – patronom medialnym przeglądu.
W tajemnice liczącego tysiące „liter” pisma mieszkańców Nipponu  wprowadzała olkuszan Anna Trzaska z krakowskiego Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha”. Wykład o różnicach między hiraganą i katakaną, dwoma „prostszymi” systemami znaków, o tym jak i kiedy należy je stosować – to był zaledwie wstęp do zasadniczej części warsztatów. Kaligrafia japońska polega bowiem przede wszystkim na sztuce pisania, a raczej malowania znaków kanji – trzeciego i najbardziej skomplikowanego systemu pisma, mającego swe korzenie w języku chińskim. O ile hiragana i katakana stanowią odpowiedniki sylab, to kanji są zapisem całych słów. Dla nas, Europejczyków, ogromną trudność stanowi jednak nie tylko zapamiętanie znaczenia niezwykłych kształtów, tak różnych od znanych nam liter. – Proszę zapomnieć o wszystkim, co wiąże się z pisaniem, zaczynamy naukę od nowa. – mówiła do nieco zaskoczonych uczniów Anna Trzaska. Do uzyskania oczekiwanego efektu niezbędnym okazuje się odpowiednie uchwycenie pędzla, trzymanie go pod określonym kątem nachylenia do kartki papieru oraz regulowanie nacisku w różnych etapach tworzenia znaku. A do tego dochodzi jeszcze właściwa konsystencja specjalnego tuszu, własnoręcznie przygotowywanego z rozcieranych i mieszanych z wodą sztabek czarnej substancji. Technika na nic by się jednak zdała bez znajomości znaczenia malowanych kanji. Podstawowy ich zestaw składa się z 2136 znaków. Aby nie zniechęcać olkuskich adeptów japońskiej kaligrafii Anna Trzaska udowodniła, że wiele spośród skomplikowanych ideogramów można rozpoznać po wyglądzie. Na przykład liczebnik „jeden”, to pozioma, pojedyncza kreska, a kanji oznaczające „drzewo” przypomina pień i gałęzie. Z kolei słowo „zagajnik” zapisuje się stawiając dwa kanji „drzewo” obok siebie. To jednak początek drogi, bo sztuka japońskiej kaligrafii wymaga wielu lat cierpliwych ćwiczeń.
Na zakończenie uczestnicy Eigakan zobaczyli film dokumentalny pt. „Mario Barth: Na własnej skórze”. Jest to opowieść legendy amerykańskiego tatuażu Mario Bartha o japońskiej sztuce ręcznego zdobienia ciała barwnymi tuszami. Za sprawą jej popularności wśród członków mafii yakuza, sztuka ta stała się w kraju kwitnącej wiśni nielegalna. Mario Barth prowadzi widzów do ukrytych w uliczkach Tokio salonów, przedstawia mistrzów będących spadkobiercami wielowiekowej tradycji, odkrywa tajemnice jednego z niedostępnych dziś dla turystów elementów japońskiej kultury.
W trzech spotkaniach Przeglądu Kina Japońskiego Eigakan wzięło udział łącznie kilkaset osób.

Komentarz

Spam protection by WP Captcha-Free

Wiecej z kategorii

Bal karnawałowy dla dzieci
Bal karnawałowy dla dzieci

W ubiegłą sobotę Miejski Ośrodek Kultury wypełniła wesoła gromada maluchów przebranych w stroje baśniowych i [Czytaj dalej]

Wspomnienie Janusza Gardeły w Klubie Globtrotera
Wspomnienie Janusza Gardeły w Klubie Globtrotera

Styczniowe spotkanie Klubu Globtrotera i najnowszy seans Kina Filmowego Konesera rozpoczęły się wspomnieniem Janusza [Czytaj dalej]

Olkusz MOK – Koncert Bożonarodzeniowy
Olkusz MOK – Koncert Bożonarodzeniowy

Niespełna miesiąc po świętach kolędy i pastorałki znów rozbrzmiewały przez cały wieczór, tym razem nie przy [Czytaj dalej]

Klub Globtrotera: Borneo – piękno zagrożone
Klub Globtrotera: Borneo – piękno zagrożone

Pierwsze w nowym roku spotkanie Klubu Globtrotera, podobnie jak ostatnie w minionym roku poprowadził instruktor [Czytaj dalej]

stat4u